Villa weselna, prestiżowe miejsce w bliskich okolicach Warszawy. Zapraszamy do organizacji
wesel, bankietów, szkoleń jak i konferencji. Miejsce o wysokim standardzie wykończenia, w każdym detalu w stylu włoskim.
Villa mieści 180-200 osób w systemie ciągu stołów prostokątnych i 130 osób przy stołach okrągłych. Przy organizacji bankietów w formie stojącej możemy zaprosić ponad 300 osób.
Kompleks wyposażony jest w salę jadalną, która składa się z części głównej i antresoli, sali do tańczenia, szatni, łazienek, pokoików dla gości. Villa posiada również murowany stylowy aneks do zorganizowania stołu wiejskiego oraz możliwość zorganizowania dink baru.
Zaproszenie na wesele
Okuninka
Zaproszenie na wesele
Każdemu z nas chociaż raz w życiu było dane uczestniczyć w weselu. Ludzie lubią tego typu imprezy bo one zawsze odbiegają od tych, na których bawimy się zazwyczaj. Z perspektywy gościa weselnego to również wyjątkowe wydarzenie. Samo zaproszenie na wesele jest swojego rodzaju nobilitacją, szczególnie kiedy nie należymy do rodziny. Dla członków rodziny takie zaproszenie jest oczywiste natomiast dla przyjaciół pary młodej jest wyróżnieniem. Głownie dlatego, że wesele jest uznawane za imprezę rodzinną zatem taki gest to prawie jak zaproszenie do rodziny. Dlatego staramy ssie wyglądać dobrze bo możemy się spodziewać oceny ze strony krewnych, z którymi nie mieliśmy przyjemności się wcześniej zapoznać. Według niepisanej weselnej tradycji osoby nie związane z rodziną powinny same nawiązywać pierwsze kontakty bo z oczywistych względów para młoda nie dokona prezentacji zbyt zajęta przyjmowaniem życzeń i prezentów. Kiedy już dotrzemy na wesele należy zatem jak najszybciej zapoznawać się z tymi członkami rodziny, których nie znamy, a z którymi przyszło nam siedzieć przy stole. To niewątpliwe ułatwi kontakty i późniejszą zabawę. Oczywiście takie towarzyskie ceregiele maja najczęściej miejsce na weselach tradycyjnych. Na tych mniejszych zazwyczaj wszyscy już się znają zatem nie trzeba się bawić w niepotrzebne konwenanse. Pozostaje nam tylko dobra zabawa a w perspektywie syndrom dnia poprzedniego i poprawiny.